Kilkaset złotych w zamian za dom po śmierci

Tytuł poniższego artykułu brzmi cokolwiek dwuznacznie, śpieszę jednak z wyjaśnieniem, że nie chodzi tutaj o rezerwację nieruchomości w życiu pozagrobowym, a o prostą transakcję, którą każdy człowiek z posiadaną na własność nieruchomością (jak mieszkanie, czy dom jednorodzinny) może zawrzeć z zainteresowanym ową nieruchomością bankiem. Na jakich zasadach działa ta prosta wymiana? Otóż w zamian za dożywotnie wpływy na konto zainteresowanego, bank może kupić sobie wszelkie prawa do zajęcia jego domu po śmierci właściciela. Wszystko podpisywane jest za porozumieniem stron i w oparciu o ustalane indywidualnie warunki. Wpływ na nie ma przede wszystkim wartość sprzedawanej de facto nieruchomości, a także wiek i zdrowie osoby, która ma owe dożywotnie wynagrodzenie otrzymywać. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że w przypadku osób, które mają szansę cieszyć się jeszcze długą egzystencją na naszym świecie, mało który bank wysunie taką propozycję. Dla wszelkich innych stanowi to - szczególnie w dzisiejszych czasach - kuszącą możliwość.